Następnego dnia.
Obudziłam się ranu i zobaczyłam, że Louis się na mnie patrzy.
Więc zapytałam:
- Co jest ? Dlaczego się tak na mnie patrzysz?
- Patrzę się na ciebie bo nie umiem się na ciebie napatrzeć - powiedział uśmiechnięty.
Usiadłam na łóżku i się przytuliłam do Lou. Po przytulaniu się Lou mnie pocałował.
- Dobra ja idę się przebrać - powiedziałam.
- Dobrze, a ja w tym czasie zrobię dla nas śniadanie - odpowiedział uśmiechnięty Lou.
Poszłam się przebrać a jak zeszłam na dół to zobaczyłam Louisa robiącego naleśniki.
- O jak pachnie - powiedziałam.
- Mam nadzieję, że moja księżniczka lubi naleśniki - powiedział Lou.
- I to jeszcze jak. - odpowiedziałam.
Lou skończył robić naleśniki i zjedliśmy je w spokoju. Po zjedzeniu zszedł na dół
Nialler.
- Sandra spałaś u nas? - zapytał ciekawy Niall.
- Nie.. tak szybko tu przyszłam. - odpowiedziałam uśmiechając się.
- Dobrze, wy już śniadanie zjedliście ?! - zapytał zdumiony Nialler.
- No a co mieliśmy czekać na was? - zapytał Lou.
Nialler zrobił sobie kanapkę i poszedł na górę bo nie chciał nam przeszkadzać.
Lou poszedł się ubrać i ogarnąć jak na niego czekałam to na dół zszedł
Harry i Liam.
- Mówiłem ci Harry, że nie widziałem jak Sandra wychodzi.
- No widzisz, a ja myślałem, że Sandra poszła. - odpowiedział mu Harry.
- Gdzie Lou ? - zapytał mnie Harry.
- Poszedł się ogarnąć bo chce mnie odprowadzić do domu - opowiedziałam Harremu.
- Dobra chłopaki usiedli do stołu i zaczęli między sobą rozmawiać. Ja czekałam na
Lou już około 15min. Więc włączyłam telefon i zaczęłam na nim grać. po około
20min zszedł Lou na dół.
- Idziemy? - zapytał.
- No chodźmy - opowiedziałam.
Przez całą drogę szliśmy za rękę i rozmawialiśmy o chłopakach. Minęło jakieś 20min
i byliśmy pod moim domem. Weszłam do środka a Lou poszedł do siebie, bo potem
z chłopakami szli na siłkę. W domu położyłam się na kanapie włączyłam telewizor
i zadzwoniłam do swojej przyjaciółki Emilki. Na szczęście Emi odebrała.
- Hejka Emi. - powiedziałam.
- Hej, co tam ? - zapytała.
- Nic, mam pytanie wpadniesz do mnie?
- No za jakieś 30min będę dobra? - zapytała.
- Dobra czekam. - odpowiedziałam.
Czekając na Emilkę zdążyłam się przebrać i obejrzałam telewizję.
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, była to Emilka.
-Hejka wejdź do środka - powiedziałam uśmiechając się.
- Coś się stało ? -zapytała Emilka.
- Nie, a coś się miało stać ?
- Nie wiem może - odpowiedziała śmiejąc się.
-Dobrze to co robimy ? - zapytała.
- Może to co zawsze ? - odpowiedziałam .
- Nie, ja chcę się dowiedzieć jak tam u ciebie i u Louisa. Oglądałam wczoraj
nasz ulubiony program o plotkach i usłyszałam, że podobno niejaka Sandra
jest w związku z Louisem Tomlinsonem ? - zapytała uśmiechając się szyderczo.
- Hmm...może to prawda - zaczęłam się uśmiechać.
- Wiedziałam!!! - krzyknęła Emilka i mnie tak mocno przytuliła, że nie umiałam
chwycić powietrza. Rozmawiałyśmy tak z 1godz. Aż tu nagle przerwał nam
mój telefon był to Lou. Emi chciała żebym dała go na głośno mówiący więc
tak zrobiłam.
- Cześć księżniczko - powiedział Lou.
- Cześć książę - odpowiedziałam mu.
- Co teraz robisz? - zapytał zaciekawiony.
- Nic siedzę z Emilką - odpowiedziałam na jego pytanie.
-Dobrze to ja wam nie przeszkadzam, ale co będziesz robiła wieczorem?
- Nie wiem, a co ? - zapytałam.
- Bo jak chcesz to wpadnę do ciebie. - odpowiedział
- Jak Emilka sobie pójdzie - odpowiedziałam uśmiechając się. A Emilka uderzyła
mnie leciutko w rękę.
- Dobrze to jak coś to zadzwoń - powiedział Lou po czym się rozłączył.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak się wam spodobało to proszę napiszcie, że chcecie kolejne! <3 <3 <3
I Love Him
poniedziałek, 25 maja 2015
niedziela, 24 maja 2015
Wścibskie chłopaki.
Następnego dnia
Wstałam o 7.00. Zeszłam na dół zjadłam śniadanie potem poszłam się ubrać.
Ja byłam akurat gotowa to zadzwonił mój telefon był to Louis.
Odebrałam.
-Hej księżniczko. - powiedział radosny Lou.
-Nic książę. - powiedziałam śmiejąc się.
- Za 30min będę po ciebie dobrze?
- Oczywiście ale przyjedz na białym koniu. - powiedziałam śmiejąc się.
- Dobrze dla ciebie wszystko! - odpowiedział Lou
- To będę za 30min, szykuj się pa! - powiedział.
- Pa pa ! - odpowiedziałam.
Czekałam na Louisa oglądając telewizje oczywiście włączyłam mój ulubiony
program o plotkach. I pierwszą rzeczą jaką usłyszałam to:
"Czy to możliwe, że Louis Tomlinson ma dziewczynę? Chodzą plotki, że
chodzi z niejaką Sandrą nazwiska nie znamy".
Jak to usłyszałam to od razu wyłączyłam telewizor.
-Więc jak nie mogę oglądać telewizji to poczytam książkę - pomyślałam.
Czytałam książkę aż nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
Był to Lou więc otworzyłam.
-Cześć księżniczko. - powiedział Lou uśmiechając się do mnie.
- Cześć książę. - odpowiedziałam Louisowi też uśmiechając się.
- Gotowa? - zapytał.
- Gotowa ! - odpowiedziałam i poszliśmy do studia.
15min później - w studiu nagrań.
Weszłam z Lou za rękę ale nikt nie zauważył.
- Hej ! - powiedział Harry.
- Hej. - odpowiedziałam.
- Dobra zaczynamy !! - Powiedział Liam.
Chłopaki zaczęli nagrywać piosenki i oczywiście je jeszcze ulepszać.
Po nagraniu dwóch piosenek chłopaki zakończyli na dziś swoją pracę.
Lou podszedł do mnie i złapał mnie w talii i zapytał.
- Gdzie dzisiaj idziemy?
- Nie mam pojęcia. - odpowiedziałam
- Może na początek chodźmy do Monte Café ? - zapytał Lou.
- Dobrze, ale gdzie potem pójdziemy ? - zapytałam uśmiechając się.
- Hmmm...- zastanawiał się Lou
Nagle tą miłą rozmowę przerwał Harry.
-Jak tam gołąbeczki ?
Ja z Lou odsunęliśmy się od siebie. Nagle jak nazłość przybiegła reszta chłopaków.
- Boże nawet w spokoju porozmawiać się nie da?! - zapytał wściekły Lou.
- No ale gołąbki powiedzcie nam czy jesteście parą ? - zapytał wścibski Harry.
- A co was to obchodzi?! To wasze życie?! - zapytałam ze wściekłością.
- Nie, ale chcemy wiedzieć. - powiedział spokojnie Liam
Louis złapał mnie za rękę i powiedział "wychodzimy z stąd"
Chłopaki to widząc pobiegli do okna i nas obserwowali.
- Sandra idziemy do Monte Café ? - zapytał nadal trzymając mnie za rękę
- Dobrze to chodźmy. - odpowiedziałam
20min później - pod restauracją Monte Café.
Weszliśmy do środka. Usiedliśmy przy stoliku i Lou się mnie zapytał :
- Co ci zamówić ?
Wzięłam to co zawsze czyli : "Frykas z krewetek".
Louis wziął to samo co ja.
Jak zjedliśmy to poszliśmy na przechadzkę po parku.
Jak zaczęło się nam nudzić to Lou zapytał :
- Gdzie teraz pójdziemy ?
- Nie wiem, nie chcę się wpraszać ale może do ciebie?
- Dobrze to chodźmy - odpowiedział chwytając mnie za rękę.
20min później - pod domem Louisa ( też chłopaków)
Weszliśmy do środka i usłyszeliśmy oklaski.
-Dlaczego nie potrafiliście nam tego powiedzieć, że jesteście razem? - zapytał Niall.
- Boże zejdziecie z nas? - zapytał Lou.
- My wcale na was nie jesteśmy - odpowiedział złośliwie Harry.
- Sandra idziemy do mnie do pokoju? - zapytał mnie Lou.
- Dobrze chodźmy ! - odpowiedziałam mu z uśmiechem.
Poszliśmy do pokoju Lou. Usiedliśmy na łóżku Louisa.
I zaczęliśmy rozmawiać.
- Boże co za idioci - powiedziałam.
- No nie mów nie wiedziałem. - odpowiedział złośliwie Lou
Rozmawialiśmy tak z godzinę. I nagle zorientowałam, która jest godzina
było już 22.16.
- O mój Boże jest już 22.16 ! - wykrzyknęłam
- Jak chcesz to możesz tu zostać - powiedział zadowolony Lou
- Nie mam piżamy ani nic...-odpowiedziałam.
- Mogę dać ci przecież moje ubrania. - powiedział Lou
- Na pewno ? - zapytałam.
- Tak ! - odpowiedział szczęśliwy
- To dobrze niech ci będzie. - odpowiedziałam.
Lou dał mi swoje ciuchy i poszłam się przebrać. Tego dnia byliśmy obydwoje padnięci
i szybko poszliśmy spać.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak wam się podoba to zapraszam komentujcie tego bloga
bo to ogromnie mnie wspiera!
Wstałam o 7.00. Zeszłam na dół zjadłam śniadanie potem poszłam się ubrać.
Ja byłam akurat gotowa to zadzwonił mój telefon był to Louis.
Odebrałam.
-Hej księżniczko. - powiedział radosny Lou.
-Nic książę. - powiedziałam śmiejąc się.
- Za 30min będę po ciebie dobrze?
- Oczywiście ale przyjedz na białym koniu. - powiedziałam śmiejąc się.
- Dobrze dla ciebie wszystko! - odpowiedział Lou
- To będę za 30min, szykuj się pa! - powiedział.
- Pa pa ! - odpowiedziałam.
Czekałam na Louisa oglądając telewizje oczywiście włączyłam mój ulubiony
program o plotkach. I pierwszą rzeczą jaką usłyszałam to:
"Czy to możliwe, że Louis Tomlinson ma dziewczynę? Chodzą plotki, że
chodzi z niejaką Sandrą nazwiska nie znamy".
Jak to usłyszałam to od razu wyłączyłam telewizor.
-Więc jak nie mogę oglądać telewizji to poczytam książkę - pomyślałam.
Czytałam książkę aż nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
Był to Lou więc otworzyłam.
-Cześć księżniczko. - powiedział Lou uśmiechając się do mnie.
- Cześć książę. - odpowiedziałam Louisowi też uśmiechając się.
- Gotowa? - zapytał.
- Gotowa ! - odpowiedziałam i poszliśmy do studia.
15min później - w studiu nagrań.
Weszłam z Lou za rękę ale nikt nie zauważył.
- Hej ! - powiedział Harry.
- Hej. - odpowiedziałam.
- Dobra zaczynamy !! - Powiedział Liam.
Chłopaki zaczęli nagrywać piosenki i oczywiście je jeszcze ulepszać.
Po nagraniu dwóch piosenek chłopaki zakończyli na dziś swoją pracę.
Lou podszedł do mnie i złapał mnie w talii i zapytał.
- Gdzie dzisiaj idziemy?
- Nie mam pojęcia. - odpowiedziałam
- Może na początek chodźmy do Monte Café ? - zapytał Lou.
- Dobrze, ale gdzie potem pójdziemy ? - zapytałam uśmiechając się.
- Hmmm...- zastanawiał się Lou
Nagle tą miłą rozmowę przerwał Harry.
-Jak tam gołąbeczki ?
Ja z Lou odsunęliśmy się od siebie. Nagle jak nazłość przybiegła reszta chłopaków.
- Boże nawet w spokoju porozmawiać się nie da?! - zapytał wściekły Lou.
- No ale gołąbki powiedzcie nam czy jesteście parą ? - zapytał wścibski Harry.
- A co was to obchodzi?! To wasze życie?! - zapytałam ze wściekłością.
- Nie, ale chcemy wiedzieć. - powiedział spokojnie Liam
Louis złapał mnie za rękę i powiedział "wychodzimy z stąd"
Chłopaki to widząc pobiegli do okna i nas obserwowali.
- Sandra idziemy do Monte Café ? - zapytał nadal trzymając mnie za rękę
- Dobrze to chodźmy. - odpowiedziałam
20min później - pod restauracją Monte Café.
Weszliśmy do środka. Usiedliśmy przy stoliku i Lou się mnie zapytał :
- Co ci zamówić ?
Wzięłam to co zawsze czyli : "Frykas z krewetek".
Louis wziął to samo co ja.
Jak zjedliśmy to poszliśmy na przechadzkę po parku.
Jak zaczęło się nam nudzić to Lou zapytał :
- Gdzie teraz pójdziemy ?
- Nie wiem, nie chcę się wpraszać ale może do ciebie?
- Dobrze to chodźmy - odpowiedział chwytając mnie za rękę.
20min później - pod domem Louisa ( też chłopaków)
Weszliśmy do środka i usłyszeliśmy oklaski.
-Dlaczego nie potrafiliście nam tego powiedzieć, że jesteście razem? - zapytał Niall.
- Boże zejdziecie z nas? - zapytał Lou.
- My wcale na was nie jesteśmy - odpowiedział złośliwie Harry.
- Sandra idziemy do mnie do pokoju? - zapytał mnie Lou.
- Dobrze chodźmy ! - odpowiedziałam mu z uśmiechem.
Poszliśmy do pokoju Lou. Usiedliśmy na łóżku Louisa.
I zaczęliśmy rozmawiać.
- Boże co za idioci - powiedziałam.
- No nie mów nie wiedziałem. - odpowiedział złośliwie Lou
Rozmawialiśmy tak z godzinę. I nagle zorientowałam, która jest godzina
było już 22.16.
- O mój Boże jest już 22.16 ! - wykrzyknęłam
- Jak chcesz to możesz tu zostać - powiedział zadowolony Lou
- Nie mam piżamy ani nic...-odpowiedziałam.
- Mogę dać ci przecież moje ubrania. - powiedział Lou
- Na pewno ? - zapytałam.
- Tak ! - odpowiedział szczęśliwy
- To dobrze niech ci będzie. - odpowiedziałam.
Lou dał mi swoje ciuchy i poszłam się przebrać. Tego dnia byliśmy obydwoje padnięci
i szybko poszliśmy spać.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak wam się podoba to zapraszam komentujcie tego bloga
bo to ogromnie mnie wspiera!
Obejrzenie filmu i miła niespodzianka.
Po 20min doszliśmy do domu.
Weszliśmy do środka. Pierwszą rzeczą którą zrobiłam to
zapytałam Lou
-Może obejrzymy jakiś film?
-Dobrze ale jaki? - zapytał.
-Hmm..już wiem! "Szybcy i Wściekli".- odpowiedziałam.
-To może być ciekawe. - zaśmiał się Lou.
Włączyliśmy film i po chwili oglądania zadzwonił mój telefon
był to Harry. Więc zatrzymaliśmy film i odebrałam.
-Halo? - zapytałam.
-Hejka to ja Harry, Sandra wiesz może gdzie jest Lou? - zapytał.
-No wiem, a co? - zapytałam.
-Nic. Bo Lou nic nam nie powiedział, że gdzieś idzie. - odpowiedział Harry
- Jest u mnie i oglądamy film. - odpowiedziałam
- Dobrze to życzę wam miłej randki - zaśmiał się Harry.
- Hahaha...bardzo śmieszne - odpowiedziałam.
-Dobra to ja wam nie przeszkadzam to pa ! -powiedział.
- Pa! - odpowiedziałam i się rozłączyłam .
Po chwili Lou się spytał:
- Co on chciał ?
- Zapytał się gdzie jesteś i powiedział, że życzy nam miłej randki -zaśmiałam się.
- Hahaha idiota. - powiedział Lou.
-Dobra to oglądamy dalej? - zapytałam rozbawiona.
- No włącz to. - odpowiedział.
Po 2godzinach film się zakończył. Lou patrzył mi głęboko w oczy.
A ja jemu. Nagle Lou zaczął się przybliżać i mnie pocałował.
To było coś pięknego. Lou się zaczerwienił i powiedział :
-Sandra ja przepraszam....ja...ja nie powinienem tego zrobić.
Ja wiedziałam, że Lou jest bardzo zawstydzony. I nagle ja go też pocałowałam.
-Dziewczyno co ty zrobiłaś!!! - pomyślałam.
-Jak mogłaś go pocałować ! - z wściekłością rozmyślałam
Po chwili usłyszałam:
- Sandra bo...ja.cię kocham ! - powiedział wystraszony Lou.
Popatrzyłam na niego i go przytuliłam i odpowiedziałam:
-Ja ciebie też !
Lou zapytał mnie:
-Sandra to jak to teraz będzie?
- A jak ma być? Będzie tylko lepiej. - przytuliłam go jeszcze mocniej.
Po przytulaniu się zobaczyliśmy jak jest późno.
- O Boże! Jest już 21.00.. a jutro do studia. - powiedział zasmucony Lou
- Ja już sobie pójdę. Ale Sandra jutro wpadniesz do studia co nie? - zapytał Lou
- Oczywiście. że przyjdę jutro do studia. - odparłam z uśmiechem na twarzy.
Oprowadziłam Lou do drzwi. Lou mocno mnie przytulił i powiedział , że jutro
po mnie przyjdzie oczywiście się zgodziłam. Lou wyszedł a ja poszłam się wykąpać
przebrałam się i poszłam spać.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli wam się spodobało to napiszcie w komentarzu <3
sobota, 23 maja 2015
Spacer po parku.
Następnego dnia obudził mnie mój telefon. Dzwonił Louis.
Odebrałam:
-Hejka Sandra przyjdziesz do nas? - zapytał.
-Lou obudziłeś mnie! - odpowiedziałam wściekła.
-Sandra wiesz która jest godzina? - zapytał Lou.
-Nie bardzo...- odpowiedziałam
-Sandra jest 15.00 - powiedział śmiejąc się ze mnie.
-Co?! Jest już piętnasta ?! - powiedziałam zdziwiona.
-Sandra nie denerwuj się. - uspokajał mnie Lou
-Przyjść po ciebie? - zapytał.
-Dobrze to przyjdź za jakieś 40min ok? - odpowiedziałam.
-Dobra to się szykuj.-powiedział i się rozłączył
Dobra mam jakieś 40min to szybko. Poszłam się ubrać.
Jak się ubrałam to szybko zeszłam na dół zjadłam obiado śniadanie.
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi był to Louis. Więc otworzyłam
drzwi Lou miał koszulkę w paski i czarne spodnie i trampki.
-Idziemy? - zapytał Lou.
- Ale gdzie? - odparłam.
- Nie wiem może do parku? -zapytał.
- Dobrze to chodźmy - odpowiedziałam.
Poszliśmy do parku całą drogę rozmawiając.
W końcu doszliśmy. Pochodziliśmy po parku i zaczęło się mi nudzić.
Więc spytałam
-Louis co będziemy robić ? - zapytałam uśmiechając się.
-Hmm...może pójdziemy coś zjeść do restauracji ? - zapytał po chwili.
-Dobrze ale chodźmy do Monte Café - odpowiedziałam.
I nagle zadzwonił do mnie telefon.
-Lou poczekaj chwilkę - powiedziałam
-Dobrze - odpowiedział
Odebrałam telefon. Dzwoniła moja przyjaciółka Emilka.
-Hejka Sandra ! - powiedziała.
-Hejka, Emi nie za bardzo mogę rozmawiać...- powiedziałam
- Oj a co jest? - zapytała.
- Nic a co ma być jestem w parku. - odpowiedziałam.
-Sama? - zapytała zdziwiona
-Nie z Lou - odpowiedziałam
-Aha to pa...-odpowiedziała zasmucona i się rozłączyła
-To idziemy ? -zapytałam Lou
-Dobra chodźmy ! - powiedział Lou
Minęło 15min i byliśmy w restauracji. Zamówiliśmy jedzenie.
Jak zjedliśmy to Lou zapytał :
-Idziemy do mnie? -zapytał.
-Lou nie obraź się ale nie mam ochoty siedzieć z chłopakami.-odpowiedziałam.
-Dobrze to więc co robimy? - Lou zapytał udając smutnego.
-Może chodźmy do mnie do domu? - zapytałam.
-Dobra - odpowiedział radosny Louis
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli chcecie więcej rozdziałów to piszcie ! <3 <3
Odebrałam:
-Hejka Sandra przyjdziesz do nas? - zapytał.
-Lou obudziłeś mnie! - odpowiedziałam wściekła.
-Sandra wiesz która jest godzina? - zapytał Lou.
-Nie bardzo...- odpowiedziałam
-Sandra jest 15.00 - powiedział śmiejąc się ze mnie.
-Co?! Jest już piętnasta ?! - powiedziałam zdziwiona.
-Sandra nie denerwuj się. - uspokajał mnie Lou
-Przyjść po ciebie? - zapytał.
-Dobrze to przyjdź za jakieś 40min ok? - odpowiedziałam.
-Dobra to się szykuj.-powiedział i się rozłączył
Dobra mam jakieś 40min to szybko. Poszłam się ubrać.
Jak się ubrałam to szybko zeszłam na dół zjadłam obiado śniadanie.
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi był to Louis. Więc otworzyłam
drzwi Lou miał koszulkę w paski i czarne spodnie i trampki.
-Idziemy? - zapytał Lou.
- Ale gdzie? - odparłam.
- Nie wiem może do parku? -zapytał.
- Dobrze to chodźmy - odpowiedziałam.
Poszliśmy do parku całą drogę rozmawiając.
W końcu doszliśmy. Pochodziliśmy po parku i zaczęło się mi nudzić.
Więc spytałam
-Louis co będziemy robić ? - zapytałam uśmiechając się.
-Hmm...może pójdziemy coś zjeść do restauracji ? - zapytał po chwili.
-Dobrze ale chodźmy do Monte Café - odpowiedziałam.
I nagle zadzwonił do mnie telefon.
-Lou poczekaj chwilkę - powiedziałam
-Dobrze - odpowiedział
Odebrałam telefon. Dzwoniła moja przyjaciółka Emilka.
-Hejka Sandra ! - powiedziała.
-Hejka, Emi nie za bardzo mogę rozmawiać...- powiedziałam
- Oj a co jest? - zapytała.
- Nic a co ma być jestem w parku. - odpowiedziałam.
-Sama? - zapytała zdziwiona
-Nie z Lou - odpowiedziałam
-Aha to pa...-odpowiedziała zasmucona i się rozłączyła
-To idziemy ? -zapytałam Lou
-Dobra chodźmy ! - powiedział Lou
Minęło 15min i byliśmy w restauracji. Zamówiliśmy jedzenie.
Jak zjedliśmy to Lou zapytał :
-Idziemy do mnie? -zapytał.
-Lou nie obraź się ale nie mam ochoty siedzieć z chłopakami.-odpowiedziałam.
-Dobrze to więc co robimy? - Lou zapytał udając smutnego.
-Może chodźmy do mnie do domu? - zapytałam.
-Dobra - odpowiedział radosny Louis
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli chcecie więcej rozdziałów to piszcie ! <3 <3
Wstęp
Pewnego dnia wracając od przyjaciółki dostałam SMS'a od Nialla.
"Sandra wpadniesz do nas obejrzymy w piątkę jakiś film".
Napisałam "Pewnie za chwilę będę ". Byłam nie daleko domu
chłopaków więc szybko tam doszłam. Zapukałam a drzwiach
staną Harry wpuścił mnie do środka.
-Hejka chłopaki
-Hejka -odpowiedzieli wszyscy.
-Co oglądamy ?
-Hmm...-zastanawiał się Nialler .
-Wiem ! Obejrzymy "O Północy w Paryżu" - powiedział dumnym głosem.
- Dobra - odpowiedzieliśmy.
włączyliśmy film i nagle zadzwoniła mikrofalówka.
-POPCORN !- krzykneliśmy.
-Dobra ja pójdę -odpowiedziałam
-Sandra pójdę z tobą -powiedział Loui
-Dobrze to chodź, ale szybko! - powiedziałam bo chciałam obejrzeć film.
Wróciliśmy do pokoju z popcornem i zaczeliśmy oglądać film.
2godziny później
Skończyliśmy oglądać film. Wszyscy byliśmy nim zachwyceni,
szczególnie Harry. Bardzo chciał obejrzeć go jeszcze raz.
Spojrzałam na zegarek i była 20.00 powiedziałam:
-Chłopaki jest późno pójdę już do domu.
-Zostań jeszcze - odpowiedział prosząc mnie Liam
-Nie ja już pójdę - odpowiedziałam uśmiechając się.
-Dobrze - odpowiedział Liam udając smutnego
- Ja cię odprowadzę - powiedział Louis
- Dobrze - odpowiedziałam
20min później - pod domem
-Sandra jutro wpadniesz do nas ? -zapytał Louis.
-No, ale to zależy czy będę miała czas. -odpowiedziałam.
-Dobrze to pa ! - odpowiedział Loui i mnie przytulił.
Ja go też przytuliłam
-To pa Lou. - powiedziałam.
-Pa miłej nocy - odpowiedział i poszedł.
Poszłam do domu, przebrałam się w piżamę i poszłam spać
----------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli wam się spodobało to napiszcie, że chcecie nexta <3
"Sandra wpadniesz do nas obejrzymy w piątkę jakiś film".
Napisałam "Pewnie za chwilę będę ". Byłam nie daleko domu
chłopaków więc szybko tam doszłam. Zapukałam a drzwiach
staną Harry wpuścił mnie do środka.
-Hejka chłopaki
-Hejka -odpowiedzieli wszyscy.
-Co oglądamy ?
-Hmm...-zastanawiał się Nialler .
-Wiem ! Obejrzymy "O Północy w Paryżu" - powiedział dumnym głosem.
- Dobra - odpowiedzieliśmy.
włączyliśmy film i nagle zadzwoniła mikrofalówka.
-POPCORN !- krzykneliśmy.
-Dobra ja pójdę -odpowiedziałam
-Sandra pójdę z tobą -powiedział Loui
-Dobrze to chodź, ale szybko! - powiedziałam bo chciałam obejrzeć film.
Wróciliśmy do pokoju z popcornem i zaczeliśmy oglądać film.
2godziny później
Skończyliśmy oglądać film. Wszyscy byliśmy nim zachwyceni,
szczególnie Harry. Bardzo chciał obejrzeć go jeszcze raz.
Spojrzałam na zegarek i była 20.00 powiedziałam:
-Chłopaki jest późno pójdę już do domu.
-Zostań jeszcze - odpowiedział prosząc mnie Liam
-Nie ja już pójdę - odpowiedziałam uśmiechając się.
-Dobrze - odpowiedział Liam udając smutnego
- Ja cię odprowadzę - powiedział Louis
- Dobrze - odpowiedziałam
20min później - pod domem
-Sandra jutro wpadniesz do nas ? -zapytał Louis.
-No, ale to zależy czy będę miała czas. -odpowiedziałam.
-Dobrze to pa ! - odpowiedział Loui i mnie przytulił.
Ja go też przytuliłam
-To pa Lou. - powiedziałam.
-Pa miłej nocy - odpowiedział i poszedł.
Poszłam do domu, przebrałam się w piżamę i poszłam spać
----------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli wam się spodobało to napiszcie, że chcecie nexta <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)