niedziela, 24 maja 2015

Wścibskie chłopaki.

Następnego dnia

Wstałam o 7.00. Zeszłam na dół zjadłam śniadanie potem poszłam się ubrać.
Ja byłam akurat gotowa to zadzwonił mój telefon był to Louis.
Odebrałam.
-Hej księżniczko. - powiedział radosny Lou.
-Nic książę. - powiedziałam śmiejąc się.
- Za 30min będę po ciebie dobrze?
- Oczywiście ale przyjedz na białym koniu. - powiedziałam śmiejąc się.
- Dobrze dla ciebie wszystko! - odpowiedział Lou
- To będę za 30min, szykuj się pa! - powiedział.
- Pa pa ! - odpowiedziałam.
Czekałam na Louisa oglądając telewizje oczywiście włączyłam mój ulubiony
program o plotkach. I pierwszą rzeczą jaką usłyszałam to:
"Czy to możliwe, że Louis Tomlinson ma dziewczynę? Chodzą plotki, że 
chodzi z niejaką  Sandrą nazwiska nie znamy".
Jak to usłyszałam to od razu wyłączyłam telewizor.
-Więc jak nie mogę oglądać telewizji to poczytam książkę - pomyślałam.
Czytałam książkę aż nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
Był to Lou więc otworzyłam.
-Cześć księżniczko. - powiedział Lou uśmiechając się do mnie.
- Cześć książę. - odpowiedziałam Louisowi też uśmiechając się.
- Gotowa? - zapytał.
- Gotowa ! - odpowiedziałam i poszliśmy do studia.


15min później - w studiu nagrań.

Weszłam z Lou za rękę ale nikt nie zauważył.
- Hej ! - powiedział Harry.
- Hej. - odpowiedziałam.
- Dobra zaczynamy !! - Powiedział Liam.
Chłopaki zaczęli nagrywać piosenki i oczywiście je jeszcze ulepszać.
Po nagraniu dwóch piosenek chłopaki zakończyli na dziś swoją pracę.
Lou podszedł do mnie i złapał mnie w talii  i zapytał.
- Gdzie dzisiaj idziemy?
- Nie mam pojęcia. - odpowiedziałam
- Może na początek chodźmy do Monte Café ? - zapytał Lou.
- Dobrze, ale gdzie potem pójdziemy ? - zapytałam uśmiechając się.
- Hmmm...- zastanawiał się Lou
Nagle tą miłą rozmowę przerwał Harry.
-Jak tam gołąbeczki ? 
Ja z Lou odsunęliśmy się od siebie. Nagle jak nazłość przybiegła reszta chłopaków.
- Boże nawet w spokoju porozmawiać się nie da?! - zapytał wściekły Lou.
- No ale gołąbki powiedzcie nam czy jesteście parą ? - zapytał wścibski Harry.
- A co was to obchodzi?! To wasze życie?! - zapytałam ze wściekłością. 
- Nie, ale chcemy wiedzieć. - powiedział spokojnie Liam 
Louis złapał mnie za rękę i powiedział "wychodzimy z stąd"
Chłopaki to widząc pobiegli do okna i nas obserwowali.
- Sandra idziemy do Monte Café ? - zapytał nadal trzymając mnie za rękę
- Dobrze to chodźmy. - odpowiedziałam

20min później - pod restauracją Monte Café.


Weszliśmy do środka. Usiedliśmy przy stoliku i Lou się mnie zapytał : 
- Co ci zamówić ?
Wzięłam to co zawsze czyli : "Frykas z krewetek".
Louis wziął to samo co ja.
Jak zjedliśmy to poszliśmy na przechadzkę po parku.
Jak zaczęło się nam nudzić to Lou zapytał :
- Gdzie teraz pójdziemy ?
 - Nie wiem, nie chcę się wpraszać ale może do ciebie?
- Dobrze to chodźmy - odpowiedział chwytając mnie za rękę.

20min później - pod domem Louisa ( też chłopaków)


Weszliśmy do środka i usłyszeliśmy oklaski.
-Dlaczego nie potrafiliście nam tego powiedzieć, że jesteście razem? - zapytał Niall.
- Boże zejdziecie z nas? - zapytał Lou.
- My wcale na was nie jesteśmy - odpowiedział złośliwie Harry.
- Sandra idziemy do mnie do pokoju? - zapytał mnie Lou.
- Dobrze chodźmy ! - odpowiedziałam mu z uśmiechem.
Poszliśmy do pokoju Lou. Usiedliśmy na łóżku Louisa.
I zaczęliśmy rozmawiać.
- Boże co za idioci - powiedziałam.
- No nie mów  nie wiedziałem. - odpowiedział złośliwie Lou
Rozmawialiśmy tak z godzinę. I nagle zorientowałam, która jest godzina
było już 22.16.
- O mój Boże jest już 22.16 ! - wykrzyknęłam
- Jak chcesz to możesz tu zostać - powiedział zadowolony Lou
- Nie mam piżamy ani nic...-odpowiedziałam.
-  Mogę dać ci przecież moje ubrania. - powiedział Lou
-  Na pewno ? - zapytałam.
- Tak ! - odpowiedział szczęśliwy
- To dobrze niech ci będzie. - odpowiedziałam.
Lou dał mi swoje ciuchy i poszłam się przebrać. Tego dnia byliśmy obydwoje padnięci
i szybko poszliśmy spać.



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak wam się podoba to zapraszam komentujcie tego bloga
bo to ogromnie mnie wspiera!  




 



















 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz