niedziela, 24 maja 2015

Obejrzenie filmu i miła niespodzianka.


Po 20min doszliśmy do domu.

Weszliśmy do środka. Pierwszą rzeczą którą zrobiłam to
zapytałam Lou
-Może obejrzymy jakiś film?
-Dobrze ale jaki? - zapytał.
-Hmm..już wiem! "Szybcy i Wściekli".- odpowiedziałam.
-To może być ciekawe. - zaśmiał się Lou.
Włączyliśmy film i po chwili oglądania zadzwonił mój telefon
był to Harry. Więc zatrzymaliśmy film i odebrałam.
-Halo? - zapytałam.
-Hejka to ja Harry, Sandra wiesz może gdzie jest Lou? - zapytał.
-No wiem, a co? - zapytałam.
-Nic. Bo Lou nic nam nie powiedział, że gdzieś idzie. - odpowiedział Harry
- Jest u mnie  i oglądamy film. - odpowiedziałam
- Dobrze to życzę wam miłej randki - zaśmiał się Harry.
- Hahaha...bardzo śmieszne - odpowiedziałam.
-Dobra to ja wam nie przeszkadzam to pa ! -powiedział.
- Pa! - odpowiedziałam i się rozłączyłam .
Po chwili Lou się spytał:
- Co on chciał ?
- Zapytał się gdzie jesteś i powiedział, że życzy nam miłej randki -zaśmiałam się.
- Hahaha idiota. - powiedział Lou.
-Dobra to oglądamy dalej? - zapytałam rozbawiona.
- No włącz to. - odpowiedział.
Po 2godzinach film się zakończył. Lou patrzył mi głęboko w oczy.
A ja jemu. Nagle Lou zaczął się przybliżać i mnie pocałował.
To było coś pięknego. Lou się zaczerwienił i powiedział :
-Sandra ja przepraszam....ja...ja nie powinienem tego zrobić.
Ja  wiedziałam, że Lou jest bardzo zawstydzony. I nagle ja go też pocałowałam.
-Dziewczyno co ty zrobiłaś!!! - pomyślałam.
-Jak mogłaś go pocałować ! - z wściekłością rozmyślałam
Po chwili usłyszałam:
- Sandra bo...ja.cię kocham  ! - powiedział wystraszony Lou.
Popatrzyłam na niego i  go przytuliłam i odpowiedziałam:
-Ja ciebie też !
Lou zapytał mnie:
-Sandra to jak to teraz będzie?
- A jak ma być? Będzie tylko lepiej. - przytuliłam go jeszcze mocniej.
Po przytulaniu się zobaczyliśmy jak jest późno.
- O Boże! Jest już 21.00.. a jutro do studia. - powiedział zasmucony Lou
- Ja już sobie pójdę. Ale Sandra jutro wpadniesz do studia co nie? - zapytał Lou
- Oczywiście. że przyjdę jutro do studia. - odparłam z uśmiechem na twarzy.
Oprowadziłam Lou do drzwi. Lou mocno mnie przytulił i powiedział , że jutro
po mnie przyjdzie oczywiście się zgodziłam. Lou wyszedł a ja poszłam się wykąpać
przebrałam się i poszłam spać.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli wam się spodobało to napiszcie w komentarzu <3





3 komentarze:

  1. Podobało! Trzy razy na tak! :D Pisz kolejny rozdział. :))) Czekam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do mnie <3
    http://revenge-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń